(…) Bob(r) kliknął w czerwoną słuchawkę oznaczającą koniec połączenia. Szeroko uśmiechnięty spojrzał na zdziwioną Kobietę:
- Zgadnij co?!? – zauważywszy, że mimo wszystko Kobieta nie ma pojęcia o czym mówi dodał – Ziomek szuka pracy!
- No i co z tego, każdy szuka nowej pracy… – westchnęła Kobieta i wróciła do swoich zajęć w kuchni
- Powiedział, że niedługo będzie, bo w okolicy miał rozmowę kwalifikacyjną, więc się dowiemy… – westchnął Bob(r) rozprostowując się na sofie.
Nie minął nawet kwadrans, kiedy Bob(r)a zwalił z sofy ryk dzwonka. Psiocząc podniósł się z podłogi i podszedł do drzwi.
- O, Ziomek! Wskakuj i od razu mów jak rozmowa kwalifikacyjna!
- Wolisz wersję skondensowaną, czy nudną?
- Dawaj szybką zajawkę!
- W skrócie tak: “Mamy złote posadzki, klimę, płacimy głodowe stawki pracownikom, ten automat w kuchni wymaga monet pięciozłotowych za dymbarka”
- Niedobrze, a coś bardziej przekonywującego?
- Tak, usłyszałem “ale będziemy cię traktować z godnością”
W tym momencie Kobieta wyciągnęła z kuchni rękę trzymającą poniedziałkowy dodatek “praca”
- Masz Ziomek, przyda się! (…)