(…) Kobieta weszła do mieszkania, zastając Bob(r)a leżącego na kanapie z poduszką przyciśniętą do głowy.
- Eee, Bob(r), co jest?
- Remontanci, od rana wiercą, cholerni remontanci… – wybełkotał – łeb mi pęka przez te ich wiertarki!
- Spokojnie, może już niedługo skończą – westchnęła Kobieta wstawiając czajnik wody.
- Albo skończą szybko, albo ja zrobię im jak predator robił alienom – powiedział stanowczo Bob(r) – wczoraj obejrzałem nowego Eljens fersus Predejtors i wiem jak się… zabija – dodał mrużąc oczy, z ogromnym naciskiem na “za” i “ja”.
Kobieta westchnęła, wróciła do kuchni i zaczęła jakby nigdy nic klepać kotlety (…)