Skala porównania to podstawa

(…) wtoczyła się do pokoju, z na wpół przymkniętymi powiekami. Na jej rzęsach błyszczała pojedyncza kropla łzy. Spojrzała na Bob(r)a i powiedziała po cichu:

- Tak to już jest, człowiek sobie spokojnie żyje, a potem rzeczywistość mocno wali go w twarz.

Bob(r) spojrzał na nią sponad stołu, potarł swoją rozczochraną potylicę, uśmiechnął się:

- Napewno sytuacja jest przejściowa i nie jest to tak radykalny “cios” jak ten, który trafił jednego kolesia w weekend, kiedy to wpadł pod przegubowy autobus , przecięło go na pół i 2 godziny jego zwłoki leżały na skrzyżowaniu, zanim 2 różne karetki się nim zajęły.

Spojrzał na twarz Kobiety i nie mógł się powstrzymać przed zadaniem pytania:

- Od razu lepiej, co? Grunt to odpowiednia skala porównania! - wyszczerzył się radośnie całkiem zadowolony z własnej bobrzej błyskotliwości.

- Raczej mi to nie pomogło - powiedziała Kobieta i twardo oparła się o stół chowając swoje rozczochrane włosy pod okryciem rąk i wzdychając (…)

Brak komentarzy

No comments yet

Leave a reply